Moje miejsca pracy

Od kilkunastu lat pracuję zdalnie. Moja praca jest związana z komputerem (programista), więc od momentu pojawienia się laptopów miałem okazję przetestować kilka systemów i miejsc pracy. Oto one:

Praca w biurze
DSC_0010
Moim zdaniem mało efektywne rozwiązanie, ponieważ:

  • Ciągle pracujesz w tym samym miejscu przez co Twój mózg zaczyna się nudzić i jeśli w dodatku robisz ciągle te same rzeczy, to bardzo szybko możesz się wypalić (uwaga: wypalenie zawodowe dotyczy częściej osób na początku niż na końcu kariery);
  • Przeważnie nie masz wpływu na to, jak wygląda Twoje miejsce pracy, ani gdzie się znajduje. Ja na szczęście byłem szefem, więc mogłem wybierać i dawać wolność wyboru (np. w ustawieniach mebli, przestawianiu co parę miesięcy biurek, aby nadać biuru trochę zmian itd.);
  • Jesteś odcięty od świata zewnętrznego. Ja wprowadzałem (u siebie i innych) system 2-3 spacerów (20-40 minut każdy) dziennie, aby się przewietrzyć. Wiem, że to niestety wyjątek wśród szefów;
  • Trzymanie pracownika w biurze generuje największe koszty. Można to porównać z etatem, ponieważ generujesz nie tylko koszt najmu pomieszczeń, zakupu wyposażenia, ale także opłaty za media i sprzątanie (o ile nie wprowadzasz, jak ja zasady, że biuro sprzątają wszyscy).

Porady:

  • Zmieniaj miejsca pracy – wychodź z biura do restauracji, parku, lasu, na łąkę. Pozwoli Ci to wnieść coś nowego do pracy, a jest to bardzo pomocne w utrzymaniu pozytywnej energii i motywacji do pracy;
  • Pozwalaj na pracę zdalną (swoją i pracowników), ponieważ wszyscy są pełnoletni i dorośli sami odpowiadają za miejsce i sposób swojej pracy. Liczy się to, jak ją wykonają, a nie gdzie i w jaki sposób. Narzucanie systemu pracy innym jest podobne do narzucania sposobu jazdy na rowerze (i samego roweru);
  • Unikaj spotkań jak ognia – nie ma w pracy większego marnotrastwa czasu niż spotkania osobiste (godzinne spotkanie 10 osób to minimum 15 zmarnowanych roboczo godzin – godzina spotkania + minimum 30 minut na odzyskanie skupienia i energii). Także z klientami – z doświadczenia wiem, że klient który chce się spotykać osobiście ma bardzo wysoki współczynnik „upierdliwości” i „dupotrójstwa” i unikam takich osób. Żyjemy w XXI wieku i mamy bardziej efektywne sposoby komunikacji, które opiszę w poście o moich systemach pracy;
  • Jeśli biuro to tylko w inkubatorach lub coworkingach – pozwoli Ci to zmieścić się w 500 PLN na biuro miesięcznie;

Pracownik w biurze to tak samo drogie i nieelastyczne rozwiązanie jak etat; pracownik zdalny to tak samo elastyczne i dobre rozwiązanie jak umowa o dzieło.

Biurko w pokoju kawalera

Pierwsze przetestowane przeze mnie rozwiązanie. Sprawdza się, jeśli mieszkasz sam lub inni domownicy respektują Twój czas pracy / potrzebę skupienia.

Porady:

  • Jedyny koszt to biurko i krzesło;
  • Powinieneś siedzieć tak, aby nikt nie mógł stać za Twoimi plecami. Najlepiej „mieć na oku” okna i drzwi wejściowe.

Coworking

W dużych miastach istnieją coworkingi. Są to miejsca do wspólnej pracy, gdzie można pracować w open-space, boksach albo osobnych mini – biurach. Przeważnie płaci się za ilość przesiedzianych tam godzin, więc jest to szczególnie dobre rozwiązanie dla osób, które potrzebują biura tylko na kilka godzin w tygodniu. Nawet przy pracy na full jest to rozwiązanie tańsze niż wynajęcie biura.

Ogromną zaletą coworkingów jest to, że pracują tam różne osoby z wielu branż. Spotkasz tam informatyka, prawnika, księgową, specjalistę od wyceny nieruchomości, filmowca, tłumaczy, ubezpieczycieli, specjalistów od marketingu i PR – jednym słowem możesz nawiązać wiele ciekawych znajomości, a może i klientów na swoje usługi lub polecających je innym.

Porady:

  • W warszawie polecam Biurco na Woli zwłaszcza, że obok (2 bloki dalej) znajduje się najwęższy dom na świecie: Dom Kereta. Odwiedzam to miejsce zawsze, gdy jestem w Warszawie. Korzystałem także z Pra-co-wni (pod mostem Poniatowskiego) i Noa cowork.
  • Praktycznie każdy coworking pozwala na „darmową próbę”, czyli posiedzenie u nich jeden dzień za darmo;
  • Coworkingi organizują wydarzenia takie, jak śniadania / imprezy dla użytkowników

Domowe biuro

Jeśli masz możliwość (ja przez chwilę miałem) to możesz wygospodarować sobie pokój na miejsce pracy. Stracisz wtedy pomieszczenie (ale lepiej je stracić na biuro niż na jeszcze bardziej niepotrzebne miejsce jak garaż, garderoba czy sypialnia), ale nie musisz płacić za nie czynszu. Biuro może być także swego rodzaju biblioteczką lub pokojem ciszy i skupienia dla innych domowników po pracy (np: przy czytaniu czy medytacji).

Porady:

  • Najlepiej wybrać pokój (lub przewidzieć w trakcie budowy domu) z niezależnym wejściem z korytarza lub w dobudówce, a najlepiej osobnym budynku;
  • Unikaj pokoju przy ruchliwym korytarzu (pokoje dzieci <-> salon, kuchnia <-> salon) itd;
  • Jeśli masz dzieci, które siedzą jeszcze w domu – licz się z tym, że wychodząc do łazienki z biura zostaniesz „przechwycony”. Zatęsknisz za tym, jak dzieci dorosną;

Piwnica
12039012_10205118613744560_8030047514954070769_o

Kilka miesięcy testowałem pracę w nieogrzewanej piwnicy bez prądu (jedynie światło słoneczne z okienka i żarówka w suficie). Da się pracować nawet przy bardzo niskiej temperaturze (przy okazji masz hartowanie ciała). Ogromną zaletą tego rozwiązania jest cisza.

Porady:

  • Piwnicę trzeba wysprzątać 🙂 i najlepiej wydzielić w niej strefy czyste i brudne;
  • W czasie przerw w pracy mogę naprawić rower, posprzątać rzeczy, które już od dawna się o to proszą lub zasadzić kilka roślinek do doniczek;
  • Odległość od WC wyrabia większą „siłę woli” 😉
  • Jeśli robi się wiosna „nosi mnie” i nie mogę wysiedzieć tam tak samo, jak w biurze.

Balkon
DSC_3551

Posiadam balkon (jak na miłośnika słońca przystało – od południa), więc jak tylko przychodzi wiosna (powyżej 10-14 stopni) i nie pada to pracuję właśnie na balkonie. Jest to genialne rozwiązanie ponieważ:

  • Jestem blisko domu i najmłodszej córeczki, którą zawsze mogę pozaczepiać w ramach przerw w pracy;
  • Mam blisko do WC (dość strategiczne miejsce, jeśli się pije dużo płynów jak ja);
  • Mam świeże powietrze, czyli coś od czego jestem uzależniony i czego brak odczuwam jak więzienie. Mogę pracować słysząc głosy ptaków (blok obok lasu) i śmiech dzieci na placu zabaw (poprawia mi to humor). Jestem w pracy i na spacerze jednocześnie (oczywiście nadal spaceruję) i nabijam kilka godzin na świeżym powietrzu i słońcu dziennie;
  • Opalanie za darmo.

Porady:

  • Jeśli masz nasłoneczniony balkon warto kupić parasol;
  • Na balkonie przełączam komputer w tryb „jasny” – normalnie pracuję na ciemnych tłach, ale na balkonie wszędzie mam ustawione jasne tła;
  • Warto doposażyć „balkonowe biuro” w hamak 😉

Park / altana w lesie
IMG_0334

2 km od mojego domu znajduje się rezerwat z ogólnodostępną bezpłatną altaną. Jeśli jednak nie masz altany ani działki, to możesz po prostu rozłożyć się w lesie lub parku. Altana i las to sposób na pracę przy ponad 30 stopniach (na balkonie jest już zbyt gorąco) – w lesie mam wtedy idealną temperaturę.

Porady:

  • Warto zabrać zapas jedzenia i napojów;
  • Można jeść jeżyny i poziomki w pracy 🙂
  • Mam kilka rudych koleżanek w pracy – niestety wszystkie to wiewiórki (koleżanki tej z lasu obok naszego bloku).

Biblioteka / restauracja
IMG_0247

Rozwiązanie dobre, ale jeśli wiesz kiedy w tych miejscach są „ciche godziny” z mniejszym ruchem. Ja osobiście korzystam z biblioteki w systemie mieszanym z piwnicą (do 10 w piwnicy i od 10 w bibliotece). Jeśli już muszę przeprowadzać spotkanie z pracownikami, to robię to albo w restauracji albo w parku / lesie.

Porady:

  • Jeśli tak, jak ja najefektywniej pracujesz przed 11 rano to niestety, ale większość tych miejsc jest wtedy zamknięta;
  • Darmowy internet i dostęp do książek / gazet jest zaletą pracy w bibliotece;
  • Jeśli korzystasz z biblioteki, która znajduje się w budynku szkoły to najciszej będzie tam podczas ferii i wakacji.

Pokój dziecka, które jest w przedszkolu / szkole
DSC_3547

Jeśli pogoda nie pozwala mi na pracę na wolnym powietrzu pracuję (na stojąco) przy parapecie w pokoju starszej córeczki, która jest w przedszkolu.

Nawet ten wpis napisałem w całości na stojąco przy oknie z widokiem na las z komputerem postawionym na pudełku z zabawkami i słuchając odgłosów ptaków. Trzeba coś więcej? Moim zdaniem nie 😉

Najważniejsze: zmieniaj miejsca pracy

Osobiście najlepiej pracuje mi się jako współczesny nomad. Ciągła zmiana miejsc pracy pozwala mi na:

  • „Odświeżenie” pracy – zmieniając tylko miejsce czuję się jakbym robił już zupełnie inny projekt;
  • Lepsze skupienie się – paradoksalnie, ale w bardziej „rozpraszających” miejscach możesz skupić się lepiej niż w cichym biurze;
  • Korzystanie ze świeżego powietrza;
  • Ruch – pomiędzy miejscami pracy zawsze przemieszczam się na rowerze;
  • Minimalizm – wiem, że wystarczy mi tylko komputer, telefon (jako dostęp do internetu), woda lub termos z herbatą i zdrowa przekąska. To wszystko – bez wypasionych biur, garniturów, projektorów i wielkich szaf na dokumenty (od tego mam komodę w piwnicy). Łatwiej powstrzymać się od niepotrzebnych zakupów jeśli wiesz, że świetnie sobie bez nich radzisz 🙂

Plan na przyszłość

Dziś rozpoczynam pracę nad projektem, którego realizacja będzie odbywać się w większym stopniu w lesie i może nawet w górach. Obiecałem sobie to i tak zrobię. Ciekawe jak sprawdzi się połączenie pracy z długim wędrowaniem? 🙂

A Tobie gdzie najlepiej się pracuje?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *