Jazda autem zimą na Islandii

Jeśli wybierasz się do Islandii – szczególnie zimą – mam kilka informacji dla kierowców.

Numery i oznaczenia dróg

Na Islandii obowiązuje bardzo prosta zasada – im mniej cyfr w numerze drogi, tym jest ona ważniejsza i lepiej utrzymana. Główna droga ma numer 1 i biegnie dookoła wyspy. Kolejne numery aż do 100 to drogi główne, bardzo dobrze utrzymane z poboczami i żółtymi słupkami oznaczającymi pobocze.

Drogi o numerach trzycyfrowych, np. 427 to drogi trzeciej kategorii. Przed wjazdem na nie, warto sprawdzić na stronie road.is, czy są przejezdne. Będą odśnieżane w trzeciej kolejności – nasza podróż taką drogą w śnieżycę (przez jedną noc spadło więcej śniegu niż w Polsce środkowej przez cały rok, a w górach przez kilka tygodni), była jednym z moich ulubionych momentów podczas całego pobytu. Uwielbiam zasypane i oblodzone drogi, śnieżyce i bardzo trudne warunki – po takiej jeździe czuję się zadowolony nawet, jeśli wystąpią jakieś przygody. Nudzi mnie jazda po drogach w Polsce, na których jest więcej soli niż śniegu i uważam, że takie podejście nie pomaga naszym kierowcom rozwijać swoich umiejętności w sytuacji, gdy warunki nagle się zmieniają.

Drogi o numerach rozpoczynających się of F (np, F128) to drogi górskie dostępne jedynie dla aut z napędem na 4 koła.

Po chwili jazdy Twoje auto będzie całe w śniegu, ale to tak normalna rzecz, jak odrapana karoseria (przez ostre skały wulkaniczne – na Islandii nie ma piasku).

Pewnym wyjątkiem jest droga 41 Reykjavik – Keflavik, która jest drogą dwójezdniową o dwóch pasach ruchu (2×2+), coś jak nasze trasy ekspresowe, ale o większej kulturze jazdy kierowców.

Ograniczenia prędkości i przepisy

  • Teren zabudowany – 50 km/h;
  • Poza terenem zabudowanym 90 km/h na drogach z bazaltu („asfaltowe”) i 80 km/h na żwirowych;
  • Przez cały rok jeździmy na światłach mijania;
  • Wbrew małej ilości ludzi i ogromnych pustych przestrzeni, policja w Islandii istnieje naprawdę. Sam widziałem, jak z uśmiechem na ustach (są bardzo uprzejmi) zatrzymywali kierowcę, który przekroczył prędkość na odludziu;
  • Nie można zatrzymywać się na poboczu – musimy całkowicie zjechać z trasy na drogę terenową lub wyznaczone miejsce postojowe.

Tankowanie

Z moich obserwacji wynika, że na Islandii są dostępne tylko dwa rodzaje paliwa – benzyna 95 oktanowa i olej napędowy. Nie ma piętnastu odmian tej samej benzyny z marketingowymi sztuczkami typu „super”, „verwa” itd. Każdy dystrybutor ma dwa symbole Pb95 i ON. Wszystkie stacje, na których tankowałem były bezobsługowe (nawet te na „uboczu”) z terminalem do płatności kartą.

Jeśli chcemy uzyskać fakturę za benzynę, wystarczy wysłać emaila do właściciela stacji (np. N1).

Ważne: Zapytajcie, jak w waszym aucie otwiera się bak! Ja uznałem, że to będzie oczywiste i spędziliśmy ok. 20 minut na kombinowaniu, jak otworzyć bak w naszym Hundaiu i30 – trzeba było odblokować drzwi przyciskiem, a potem jeszcze raz go wcisnąć, aby odblokować osłonę wlewu paliwa.

Inni kierowcy

Podczas mojego pobytu na Islanii zaobserwowałem, że standardowa prędkość na oblodzonej i ośnieżonej drodze to ok. 80-100 km/h. Polscy „kierowcy” przy takich warunkach wpadliby w histerię i wzywali wszelkie możliwe służby. Jeśli na Islandii masz przed sobą zawiany fragment drogi, to dzięki tej prędkości pokonujesz go bez problemów. Pragnę dodać, że kierowcy są przyzwyczajeni do bardzo złych warunków pogodowych (śnieżyce, mgły) i po oblodzonej drodze jeżdżą bezpieczniej niż Polacy na suchej drodze. Islandczycy jeżdżą bardzo dobrze, są pewni siebie na drodze i jednocześnie nie dopuszczają do niebezpiecznych sytuacji, z obcokrajowcami różnie bywa.

Jeśli zatrzymasz się na poboczu z dala od miasta prawie każdy przejeżdżający zapyta, czy wszystko w porządku.

Bardzo często spotkasz auta terenowe, przy których nasze SUV-y, czy nawet terenówki to małe śmieszne samochodziki nieprzystosowane do prawdziwej jazdy.

Autobus wożący ludzi na wycieczki po lodowcu z napędem na 8 kół. Wszystkie osie się skręcają.

Znaki drogowe

Islandia posiada bardzo wiele unikatowych znaków drogowych. Warto pamiętać, że są ciężkie i za próbę wywiezienia ich z kraju grożą wysokie grzywny. Jeśli jesteśmy poza miastem, wzdłuż drogi znajdziemy wiele znaków prowadzących do każdej atrakcji oraz farmy. Jeden z nich przydał nam się bardzo – jechaliśmy w nocy podczas śnieżycy drogą 305 tak długo, aż zobaczyliśmy znak kierujący nas do farmy, na której nocowaliśmy. Bardzo proste rozwiązanie, żadnych numerów i skomplikowanych opisów.

Znak kierujący do lodowca

Mosty

Prawie wszystkie (za wyjątkiem dwóch) mosty, przez które jechałem były mostami „na mijankę” – z jednym pasem ruchu naprzemiennego. Co kilkadziesiąt metrów (może kilkaset) mamy zatoczki, na których mogą się wyminąć dwa auta. Obowiązuje zasada – kto jest na moście ten ma pierwszeństwo. Raz trafiliśmy na pewne Azjatki, które wyznawały zasadę „jedziemy na czołówkę – jakoś to będzie”.

Nagranie z jazdy

Poniżej nagranie z trzech dni jazdy (około 1800km) na Islandii. Trafiliśmy w niemal każdą pogodę możliwą o tej porze roku.

Islandia 2018

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *