Szybkie i konkretne podsumowanie roku

Zbliżający się koniec roku sprawia, że większość osób mniej lub bardziej świadomie robi podsumowanie minionego roku. W tym roku także pokusiłem się o takie podsumowanie, które o dziwo wprawiło mnie w bardzo dobry humor, ponieważ pokazało mi jak wiele dobrych rzeczy wydarzyło się w 2016r.

Mój sposób na podsumowanie roku:

Na kartce (najlepiej A4) wypisujemy 3 (i tylko trzy) punkty:

1. Co udało mi się osiągnąć, przeżyć (niektórzy mogą dodać: przetrwać) w tym roku, a z czego jestem dumny/a?

Tutaj zapisujmy wszystko, co wydarzyło się pozytywnego przez cały miniony rok. Tak wiem, na początku nic nie przychodzi do głowy, ale ja po pięciu minutach musiałem brać drugą kartkę, żeby zapisać te wszystkie pozytywne rzeczy, np.: Czytaj dalej Szybkie i konkretne podsumowanie roku

Moje miejsca pracy

Od kilkunastu lat pracuję zdalnie. Moja praca jest związana z komputerem (programista), więc od momentu pojawienia się laptopów miałem okazję przetestować kilka systemów i miejsc pracy. Czytaj dalej Moje miejsca pracy

Zdrowo (czy) smacznie?

Bardzo często po tym, jak komuś (na jego wyraźną prośbę) powiem, co jem („zdrowe jedzenie”), a czego nie – słyszę powtarzane jak mantrę:

..przecież wszystko jest niezdrowe / we wszystkim jest chemia

Nie wszystko – są np. jogurty bez cukru i słodzików, czekolady bez cukru (ze stewią lub ksylitolem – naturalnymi zastępnikami cukru). Soki 100% bez słodzików itd. Warto czytać skład przed zakupem. Mam jednak wrażenie, że zwrot ten jest powtarzany nie jako stwierdzenie, ale usprawiedliwienie…

Czytaj dalej Zdrowo (czy) smacznie?

Jak przetrwać święta i nie przytyć (a może nawet schudnąć!) ?

Nadchodzą święta…. czas ogromnego i bezsensownego obżarstwa (i spożycia alkoholu, które napędza obżarstwo).

Dziś napiszę, jakie są moje sposoby na „przetrwanie świąt”, które sprawiły, że podczas 3 dni schudłem 2kg. Posłuchajcie…

Czytaj dalej Jak przetrwać święta i nie przytyć (a może nawet schudnąć!) ?

Zdrowe i mądre zakupy: Ryż biały, czy brązowy?

Jedna z najczęstszych oglądanych przeze mnie rzeczy w kuchni innych osób to ryż. W naszej kuchni od dawna stosujemy wyłącznie ryż brązowy. Warto jednak wiedzieć, dlaczego tak naprawdę jest lepszy od „białego”.

Jak powstaje ryż brązowy?

Po zebraniu ziaren usuwamy z niego pierwszą warstwę (plewa) i gotowe. Nie tracimy żadnych witamin i składników mineralnych.

Oto, co o ryżu brązowym mówi nam Wikipedia:

W porównaniu z ryżem białym, ryż brązowy jest dużo bogatszy w witaminyskładniki mineralne i błonnik, które znajdują się w zewnętrznej, nieusuniętej otoczce (zwanej srebrną łupinką), np. posiada 349% więcej błonnika, 203% więcej witaminy E, 185% więcej witaminy B6, 219% więcej magnezu i 19% więcej białka[1]. Jest on bardzo wolno trawiony przez organizm dając poczucie sytości przez długi czas. Ma niski indeks glikemiczny (55, podczas gdy dla ryżu białego wynosi on 70)[1]. Od bardzo dawna brązowy ryż był stosowany jako środek regulujący poziom cukru we krwi i stosowany w cukrzycy przez tradycyjną medycynę wschodu[2]. Za działanie obniżające poziom cholesterolu we krwi u dorosłych osób ze średnią hipercholesterolemią odpowiada olej obecny w zewnętrznej otoczce brązowego ryżu[3], a nie błonnik.

Jak powstaje ryż biały?

Ziarno ryży brązowego poddajemy procesowi usuwania z niego wszystkiego co wartościowe i zostawiamy samo bielmo. Przedstawię pewną analogię:

Jedzenie ryżu białego jest tak samo dobre, jak jedzenie samego ogryzka.

W internecie nawet można odnaleźć pewne porównanie: Brązowy ryż = otręby + zarodek + biały ryż.

Dla niezdecydowanych : obalamy mity!

Mit 1: Ryż brązowy należy długo gotować:

NIE! Ja osobiście nie lubię „glutów” i gotuję ryż brązowy ok 15 minut. Po takim czasie gotowania ryż biały już będzie glutowatą papką.

Mit 2: Ryż brązowy jest twardy:

NIE! Po prostu bardzo mało kto umie przygotować nawet ryż biały – dobrze podany ryż powinien być dość twardy i sypki. Wszystko jest kwestią czasu gotowania. Jeśli lubisz twarde potrawy (jak ja) gotujesz krótko, jeśli wolisz papki gotujesz dłużej.

A ryż dziki?

Niestety, ale „ryż dziki” nie jest ryżem 🙂 to zizania wodna. Smaczna, ale nie jest gatunkiem ryżu (podobnie jak „czerwony pieprz” nie jest pieprzem).

Porada na koniec: Jak uzyskać „sypki ryż”, który się nie skleja?

Po zagotowaniu należy wylać go na sitko, przepłukać zimną wodą i już.

P.S. Proszę was także, nie jedzcie ryżu w torebkach (w sklepach się to pojawia – opakowanie ryżu / kaszy w 4 torebkach). Nie dość, że płacicie za to kilka razy więcej niż za ten sam produkt w opakowaniu kilogramowym, to dodatkowo jecie masę śmieci i chemikalia z tej folii.

Jak zrzuciłem 22kg? – kłamstwa

Mówi się, że ludzie nie lubią kłamstw, a tak naprawdę moim zdaniem nie lubią wiedzieć, że coś jest kłamstwem. Zwłaszcza jeśli w nie uwierzyli.

Możesz to wykorzystać – ja np. stojąc przy kasie i mając wokół słodycze (już nawet w małych sklepikach tak niestety jest) mówiłem sobie:

To są kłamstwa, udają żywność ale nią nie są. Nie dadzą Ci siły, nie dadzą Ci zdrowia. Gorzej – zabiorą obie te rzeczy.

Działało, po kilku dniach już nawet nie zauważałem tych śmieci przy kasach.

Inne miejsca, gdzie można stosować tę taktykę:

  • Cukiernia;
  • Stoisko ze słodyczami;
  • Budka z lodami;
  • Stacje benzynowe.

Konfitura z żurawiny w 10 minut

Dziś szybki przepis na konfiturę z żurawiny. Jest dość kwaskowa (świetnie nadaje się do naleśników w połączeniu z syropem klonowym).

Składniki:

  • 1kg żurawiny;
  • Szklanka cukru trzcinowego.

Czas robienia całości: 10-20 minut.
Czytaj dalej Konfitura z żurawiny w 10 minut

Moje sposoby na głód

Skoro jesteśmy przy temacie zrzucenia wagi i zmiany jadłospisu pora na pierwszy i najważniejszy problem, z którym się spotkasz: głód.

Teoria

W ogromnym uproszczeniu odchudzenie organizmu polega na tym, iż spala on więcej energi niż dostaje. Naturalną reakcją na wzrost zapotrzebowania na energię (na przykład po spacerze) jest głód. Dzieje się tak nawet, jeśli organizm ma jeszcze duży zapas (fachowo nazywany „oponką” lub „boczkami” 🙂 ) – nasze organizmy ewoluowały w czasach niedoboru pożywienia więc działają na zasadzie: „jak jest co jeść, to odkładaj! Jak jest ruch to głodniej!”

Przykład

Wracasz ze spaceru / roweru i czujesz głód, po sekundzie znajdujesz się przed lodówką i ręka już sięga po ……..

Jak pokonać głód? Oto kilka sposóbów:

Zamknij lodówkę / szafkę

Tak po prostu: zamknij! Skomplikowane czynności takie, jak jedzenie są ciągiem zdarzeń, np.

  1. Otwieram szafkę [zamykam szafkę].
  2. Wyciągam rękę [cofam rękę, zamykam szafkę].
  3. Sięgam cukierka [odkładam cukierka, cofam rękę, zamykam szafkę].
  4. Odwijam papierek [zawijam z powrotem, odkładam cukierka, cofam rękę, zamykam szafkę].
  5. Wyjmuję cukierka [wkładam do papierka, zawijam z powrotem, odkładam cukierka, cofam rękę, zamykam szafkę].
  6. Wkładam do ust.
  7. Zaczynam gryść.
  8. Połykam i na koniec mam wyrzuty sumienia.

W nawiasach kwadratowych podałem sposoby na przerwanie czynności i powrotu do stanu początkowego (nie mam cukierka). Zauważ, że najmniej wysiłku wymaga przerwanie tej czynności na samym początku, potem jest coraz trudniej.

Nie kupuj słodyczy / innych „do podjadania”

Zawsze mówię, że nie da się zjeść czegoś, czego się nie ma. Nie kupisz torby cukierków to ich nie zjesz.

Poczekaj

Organizm wykrywa „stan najedzenia” z opóźnieniem – od 20 do 40 minut po jedzeniu orientuje się, że „wystarczy”. Dlatego, zaleca się niedojadanie obiadów (ze względu na tę „bezwładność” łatwo się przejeść jedząc do syta).

Umyj zęby

Mycie zębów ma kilka zalet: higiena, usuwa smak jedzenia z ust (zmniejsza głód),  daje czas organizmowi na wykrycie „stanu najedzenia”, zajmujesz się czymś innym więc pokusa maleje.

Stosuj nagrody

Powiedz sobie – dzisiaj nie kupuję tego loda na patyku – na koniec miesiąca kupię sobie deser lodowy! Zjedzenie jednego nawet wielkiego deseru lodowego to i tak mniej niż 30 lodów na patyku. Tę technikę (jak każdą inną) stosowałem i wiem, że ma ona kilka pozytywnych skutków:

  1. Oduczasz się podjadania.
  2. Dajesz sobie nagrodę za wytrwałość.
  3. Nie rezygnujesz całkowicie ze smaków, do których przywykłeś/aś tylko stopniowo zmniejszasz ich natężenie.
  4. Po 2-3 miesiącach już nie musisz się motywować.
  5. Po 6-8 miesiącach stwierdziłem, że już nie potrzebuję „wielkiego deseru co miesiąc” i odstawiłem je.

Zjedz mniejszą porcję

Załóżmy, że chcesz zjeść baton – występują one w kilku rozmiarach – weź najmniejszy – Twój organizm jest mądrzejszy od Ciebie – chce poczuć smak, nie uważa, że ten syf, który producent ładuje do batona jest Ci niezbędny do życia. Jeśli już musisz – to mniejszą porcję.

Czy zawsze walczyć z głodem?

Nie, tylko gdy jest on bezsensowny i bezpodstawny, np. ciacho do kawy „bo ja zawsze…”, ciacho po obiedzie „bo trzeba deser”, lody „bo gorąco”… Walczymy z głodem, który jest w głowie, po kilkunastu godzinach marszu w górach jestem głodny i wiem, że nie jest do „wydumany głód” 🙂

Jak zrzuciłem 22kg? – cz. 2 – pierwszy krok

Po wstępie pora na zrobienie pierwszego kroku. Wybierz jeden i zrób go dziś.

Wyrzuć wszystkie słodycze – rozwiązanie drastyczne, ale przetestowane przeze mnie i bardzo skuteczne.

Nie jedz już dziś słodyczy – nie otwieraj szafki ze słodyczami, nie podchodź do niej, powstrzymaj rękę. To wystarczy.

Nie kupuj nic słodkiego – nie da się zjeść czegoś, czego nie masz. Jeśli kupisz to zjesz, jak zjesz to znowu będzie Ci ciężko i niedobrze. Kup owoc, wypij wodę (bez gazu, bez dodatków smakowych).

Idź na spacer / rower po posiłku – nawet w nocy. Spacer to najlepszy sposób na: Czytaj dalej Jak zrzuciłem 22kg? – cz. 2 – pierwszy krok

Jak zrzuciłem 22 kg bez diety i siłowni ? – cz. 1

Zacznę od myśli, która naszła mnie po schudnięciu, gdy niosłem 2 zgrzewki wody mineralnej:

Co dzień nosiłem na sobie tyle tłuszczu, ile waży 16 butelek wody (1,5l), czyli 2 zgrzewki i 4 butelki!!!

Jak udało mi się pozbyć takiego balastu? Na te pytania będę odpowiadał w tej serii. Czytaj dalej Jak zrzuciłem 22 kg bez diety i siłowni ? – cz. 1