Jak zrzuciłem 22kg? – kłamstwa

Mówi się, że ludzie nie lubią kłamstw, a tak naprawdę moim zdaniem nie lubią wiedzieć, że coś jest kłamstwem. Zwłaszcza jeśli w nie uwierzyli.

Możesz to wykorzystać – ja np. stojąc przy kasie i mając wokół słodycze (już nawet w małych sklepikach tak niestety jest) mówiłem sobie:

To są kłamstwa, udają żywność ale nią nie są. Nie dadzą Ci siły, nie dadzą Ci zdrowia. Gorzej – zabiorą obie te rzeczy.

Działało, po kilku dniach już nawet nie zauważałem tych śmieci przy kasach.

Inne miejsca, gdzie można stosować tę taktykę:

  • Cukiernia;
  • Stoisko ze słodyczami;
  • Budka z lodami;
  • Stacje benzynowe.

Konfitura z żurawiny w 10 minut

Dziś szybki przepis na konfiturę z żurawiny. Jest dość kwaskowa (świetnie nadaje się do naleśników w połączeniu z syropem klonowym).

Składniki:

  • 1kg żurawiny;
  • Szklanka cukru trzcinowego.

Czas robienia całości: 10-20 minut.
Czytaj dalej Konfitura z żurawiny w 10 minut

Moje sposoby na głód

Skoro jesteśmy przy temacie zrzucenia wagi i zmiany jadłospisu pora na pierwszy i najważniejszy problem, z którym się spotkasz: głód.

Teoria

W ogromnym uproszczeniu odchudzenie organizmu polega na tym, iż spala on więcej energi niż dostaje. Naturalną reakcją na wzrost zapotrzebowania na energię (na przykład po spacerze) jest głód. Dzieje się tak nawet, jeśli organizm ma jeszcze duży zapas (fachowo nazywany „oponką” lub „boczkami” 🙂 ) – nasze organizmy ewoluowały w czasach niedoboru pożywienia więc działają na zasadzie: „jak jest co jeść, to odkładaj! Jak jest ruch to głodniej!”

Przykład

Wracasz ze spaceru / roweru i czujesz głód, po sekundzie znajdujesz się przed lodówką i ręka już sięga po ……..

Jak pokonać głód? Oto kilka sposóbów:

Zamknij lodówkę / szafkę

Tak po prostu: zamknij! Skomplikowane czynności takie, jak jedzenie są ciągiem zdarzeń, np.

  1. Otwieram szafkę [zamykam szafkę].
  2. Wyciągam rękę [cofam rękę, zamykam szafkę].
  3. Sięgam cukierka [odkładam cukierka, cofam rękę, zamykam szafkę].
  4. Odwijam papierek [zawijam z powrotem, odkładam cukierka, cofam rękę, zamykam szafkę].
  5. Wyjmuję cukierka [wkładam do papierka, zawijam z powrotem, odkładam cukierka, cofam rękę, zamykam szafkę].
  6. Wkładam do ust.
  7. Zaczynam gryść.
  8. Połykam i na koniec mam wyrzuty sumienia.

W nawiasach kwadratowych podałem sposoby na przerwanie czynności i powrotu do stanu początkowego (nie mam cukierka). Zauważ, że najmniej wysiłku wymaga przerwanie tej czynności na samym początku, potem jest coraz trudniej.

Nie kupuj słodyczy / innych „do podjadania”

Zawsze mówię, że nie da się zjeść czegoś, czego się nie ma. Nie kupisz torby cukierków to ich nie zjesz.

Poczekaj

Organizm wykrywa „stan najedzenia” z opóźnieniem – od 20 do 40 minut po jedzeniu orientuje się, że „wystarczy”. Dlatego, zaleca się niedojadanie obiadów (ze względu na tę „bezwładność” łatwo się przejeść jedząc do syta).

Umyj zęby

Mycie zębów ma kilka zalet: higiena, usuwa smak jedzenia z ust (zmniejsza głód),  daje czas organizmowi na wykrycie „stanu najedzenia”, zajmujesz się czymś innym więc pokusa maleje.

Stosuj nagrody

Powiedz sobie – dzisiaj nie kupuję tego loda na patyku – na koniec miesiąca kupię sobie deser lodowy! Zjedzenie jednego nawet wielkiego deseru lodowego to i tak mniej niż 30 lodów na patyku. Tę technikę (jak każdą inną) stosowałem i wiem, że ma ona kilka pozytywnych skutków:

  1. Oduczasz się podjadania.
  2. Dajesz sobie nagrodę za wytrwałość.
  3. Nie rezygnujesz całkowicie ze smaków, do których przywykłeś/aś tylko stopniowo zmniejszasz ich natężenie.
  4. Po 2-3 miesiącach już nie musisz się motywować.
  5. Po 6-8 miesiącach stwierdziłem, że już nie potrzebuję „wielkiego deseru co miesiąc” i odstawiłem je.

Zjedz mniejszą porcję

Załóżmy, że chcesz zjeść baton – występują one w kilku rozmiarach – weź najmniejszy – Twój organizm jest mądrzejszy od Ciebie – chce poczuć smak, nie uważa, że ten syf, który producent ładuje do batona jest Ci niezbędny do życia. Jeśli już musisz – to mniejszą porcję.

Czy zawsze walczyć z głodem?

Nie, tylko gdy jest on bezsensowny i bezpodstawny, np. ciacho do kawy „bo ja zawsze…”, ciacho po obiedzie „bo trzeba deser”, lody „bo gorąco”… Walczymy z głodem, który jest w głowie, po kilkunastu godzinach marszu w górach jestem głodny i wiem, że nie jest do „wydumany głód” 🙂